Do kaszy perłowej zawsze podchodziłam z dużą rezerwą, zapewne przez niekoniecznie przyjemne wspomnienia kulinarne z dzieciństwa. Na szczęście po wielu latach okazało się, że podobnie jak szpinak, pasta jajeczna czy inne hity przedszkolnych stołów, nie taka kasza straszna, jeśli tylko potrafi się ją właściwie przygotować. Sałatka z kaszą i granatem, podlana szczodrze oliwą, zmienia się w sycącą i orzeźwiającą wariację na temat popularnej sałatki tabbouleh.

Składniki dla 4 osób:
- 200 g kaszy perłowej
- 6 łodyg selera naciowego
- 60 ml oliwy
- 3 łyżki octu winnego
- 2 małe ząbki czosnku, drobno pokrojone
- łyżeczka mielonego ziela angielskiego
- sporo posiekanej natki pietruszki (około 6 łyżek lub więcej)
- pestki wyłuskanego z dużego, dojrzałego granatu
pRZYGOTOWANIE:
- Przepłucz kaszę, przełóż do garnka i zalej 1 i ¼ szklanki wody, posól. Doprowadź kaszę do wrzenia, zmniejsz mocno ogień i gotuj ok. 15 minut. Po tym czasie odstaw przykrytą kaszę na dodatkowe 5-10 minut, aż wchłonie ew. resztę wody.
- Przełóż ciepłą kaszę do miski, dodaj pokrojony w drobną kostkę seler naciowy i wszystkie pozostałe składniki poza pestkami granatu i pietruszką, wymieszaj i zostaw do zupełnego ostygnięcia.
- Gdy kasza ostygnie, dodaj posiekaną natkę pietruszki i pestki granatu, dokładnie wymieszaj i ewentualnie dopraw solą i pieprzem.
PORADY:
- Nie odkrywaj kaszy w trakcie gotowania! Uzbrój się w cierpliwość, garnek trzymaj na niewielkim ogniu, a nagrodą będzie idealnie sypka kasza.
- Sałatka z kaszą i granatem smakuje jeszcze lepiej z odrobiną fety!
Oryginalny przepis znajduje się w „Obfitości” Y. Ottolenghi, której recenzję znajdziecie tutaj.
Pychota! Dzięki za przełamanie mojego oporu przed kaszą perłową 😃 ps jak nie ma pod ręką granata to wariant mango-mozzarella też daje radę! 🙂
Cieszę się, że udało mi się przełamać niechęć do kaszy 😉 Połączenie mango z mozarellą brzmi bardzo kusząco, chętnie przetestuję!