Zupa pho wydaje się cieszyć w naszym kraju mniejszą popularnością niż wszechobecny ostatnio ramen, jednak zupełnie niesłusznie! Jest jeszcze prostsza w przygotowaniu, a jej treściwy, pełen umami smak w niczym nie ustępuje walorom japońskiego dania. Chociaż podstawę pho stanowi zazwyczaj gorący bulion wołowy lub drobiowy (którego nazwa zmienia się w zależności od rodzaju wybranego mięsa i sposobu jego przygotowania), to wietnamscy buddyści znaleźli na to sposób i opracowali własną wersję – pho chay. Niewłaściwie przygotowane smakuje, co tu ukrywać, jak makaron zalany wrzątkiem, i nawet popularne restauracje potrafią coś takiego sprzedawać jako wegańskie pho.
Brak mięsa nie oznacza jednak braku smaku, jeśli tylko wiemy jak go uzyskać – w tym przepisie pomogą nam w tym mocno podsmażone warzywa, mięsiste grzyby shiitake, hojny dodatek przypraw i niezawodne miso, które smak każdego dania wznosi na wyższy poziom.

Składniki na 4 porcje:
- 1 cebula
- Kawałek imbiru, około 5 cm
- 5 łupinek kardamonu
- 3 gwiazdki anyżu
- 1 laska cynamonu
- 3 łyżeczki nasion kolendry
- 2 łyżeczki nasion kopru włoskiego (do kupienia w aptece jako herbatka ziołowa)
- 1 łyżeczka ziaren pieprzu
- 1 łyżeczka goździków
- 1 mały bakłażan
- 1 marchewka
- ½ pora, razem z ciemnymi liśćmi
- ½ średniego selera korzeniowego
- ½ kwaśnego jabłka
- 2 łyżki mocnego alkoholu
- 2 łyżki pasty miso, jasnej lub ciemnej
- 3 łyżki sosu sojowego
- łyżeczka cukru trzcinowego
- 12 suszonych grzybów shiitake
- ¼ szklanki orzeszków ziemnych
- 1,5 litra wody
- Cienki makaron ryżowy do podania (najlepiej typu bahn pho)
- Świeża papryczka chilli, szczypiorek i ew. sezam oraz olej sezamowy do podania
PRZYGOTOWANIE:
- Obierz cebulę i imbir, przekrój na połówki. Jeśli masz kuchenkę gazową to opal je na palniku, a jeśli masz płytę indukcyjną to rozgrzej mocno suchą patelnię, połóż na niej cebulę z imbirem i smaż aż się solidnie przypalą.
- Rozgrzej drugą patelnię i wsyp na nią wszystkie przyprawy w kolejności podanej w przepisie. Praż przez około 3 minuty aż zaczną intensywnie pachnieć, wtedy zdejmij z ognia.
- Warzywa umyj, ale nie obieraj, pokrój pora w półplasterki, a resztę w średnią kostkę.
- W możliwie jak najszerszym garnku – potrzebujemy dużej powierzchni do smażenia – rozgrzej olej, dodaj pokrojone warzywa, przyprawy oraz opaloną cebulę wraz z imbirem. Smaż całość około 10 minut, nie mieszając zbyt często – warzywa muszą się mocno przyrumienić.
- Wlej alkohol do garnka i pozwól mu odparować. Następnie dodaj miso, sos sojowy i cukier, wymieszaj aż do rozpuszczenia składników, po czym dodaj grzyby shiitake, orzeszki, wymieszaj i zalej całość wodą. Przykryj garnek i gotuj zupę na małym ogniu przez 2,5 godziny. Po upływie tego czasu przecedź zupę, odciskając dokładnie wygotowane warzywa.
- Bezpośrednio przed podaniem przygotuj makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu (zazwyczaj wystarczy zalać suchy makaron wrzątkiem na 3 minuty), odsącz go i przełóż do misek. Zalej gorącym pho i posyp drobno posiekanym chilli, szczypiorkiem oraz sezamem i olejem sezamowym, jeśli ich używasz.
PORADY:
- Lista składników może przytłaczać, ale z pewnością wykorzystasz je do wielu innych dań, a samo przygotowanie pho nie różni się przecież zbyt wiele od gotowania najzwyklejszego bulionu.
- Być może wiele osób uzna to za herezję, ale pho smakuje tylko odrobinkę mniej aromatycznie, jeśli użyjesz mielonych przypraw zamiast takich w całości. I nadal jest przepyszne!
- W odcedzonych warzywach postaraj się odszukać grzyby shiitake i włóż je z powrotem do zupy – wciąż będą soczyste i pełne smaku.
- Miso jest niezwykle uniwersalne, poza pho chay możecie je wykorzystać np. do zupy z kalafiorem!
Przepis pochodzi z „Nowej Jadłonomii” Marty Dymek – długo szukałam innych pomysłów na pho chay, ale ten przepis jest po prostu idealny 🙂