Kiedy zastanawiałam się nad wykorzystaniem pozostałości po kilku innych przepisach, nie przypuszczałam, że powstanie danie, które zacznę regularnie gotować od podstaw!
Dzięki dosłownie kilku składnikom potrzebujemy tylko kwadransa, aby przygotować rozgrzewający krem dyniowy w azjatyckim stylu. Jeśli takie zupy kojarzą Wam się z pozbawionym smaku jedzeniem dla niemowląt, spieszę uspokoić, że żaden odpowiedzialny rodzic nie podałby swojemu dziecku tak doprawionego dania 😉

Składniki na 4 porcje:
- puszka kukurydzy (odłóż 3 łyżki do dekoracji)
- pół puszki pomidorów
- puszka mleka kokosowego
- 2 szklanki puree z dyni
- pół cebuli
- 1 czubata łyżeczka czerwonej pasty curry
- limonka
- sos sojowy i/lub rybny do smaku
- słodka papryka w proszku
PRZYGOTOWANIE:
- Pokrój cebulę w drobną kostkę i przesmaż do zeszklenia.
- Dodaj odsączoną kukurydzę, wymieszaj, i smaż około minuty.
- Dodaj pomidory i puree z dyni, wymieszaj do połączenia składników, a następnie dolej mleko kokosowe.
- Podgrzewaj zupę na średnim ogniu (nie chcemy jej zagotować), a gdy będzie ciepła odlej około 5 łyżek do małej miseczki.
- Do miseczki dodaj pastę curry i dokładnie wymieszaj, tak aby nie pozostały żadne grudki.
- Dodaj zawartość miseczki do garnka, wymieszaj, gotuj jeszcze 2-3 minuty, po czym zdejmij z ognia i odstaw na chwilę do ostygnięcia.
- Przelej zupę do blendera kielichowego i zmiksuj na gładki krem. Zupę można też zblendowac bezpośrednio w garnku – uważaj jednak, żeby się nie poparzyć!
- W międzyczasie rozgrzej odrobinę masła na małej patelni i przesmaż pozostałą kukurydzę. Kiedy zacznie delikatnie strzelać, posyp ją słodką papryką, smaż jeszcze chwilę, po czym zdejmij z ognia.
- Zblendowaną zupę przelej z powrotem do garnka, dodaj sok wyciśnięty z limonki, 3 łyżki sosu sojowego i ewentualnie 1 łyżeczkę sosu rybnego.
- Podawaj z przesmażoną kukurydzą, dobrze sprawdzą się też uprażone orzeszki ziemne.
PORADY:
- Kupując mleko kokosowe zwróć uwagę, żeby faktycznie składało się z kokosa. Najlepsze są produkty o minimum 82% zawartości tłuszczu, zapomnij o pozbawionym smaku mleku light.
- Nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć pasty curry o innym kolorze, po prostu dostosuj jej ilość do pożądanego smaku. Pasta żółta jest najłagodniejsza, a zielona najbardziej pikantna.
- Jeżeli zasmakował Wam krem dyniowy i zostało Wam trochę puree, możecie przygotować pyszną tartę dyniową
Cudownie! Własnie szukam inspiracji na jesienną zupkę 🙂 czy puree z dyni przygotowujesz na bieżąco czy można je zapasteryzować / zamrozić?
Hej Martyna! Puree z dyni zawsze przygotowuję na zapas: po upieczeniu i zmiksowaniu dyni część zostawiam do bieżącego wykorzystania, a resztę przekładam do szczelnych pojemników i mrożę. Nic mu później nie dolega 🙂