Ciasto z tahini pojawiło się już jakiś czas temu na blogu jako brownie sezamowe – dzisiejsza propozycja jest chyba jeszcze słodsza, ale za to wyjątkowo ekonomiczna! Wystarczy malutki kawałek żeby zaspokoić głód słodkości na dłuuugi czas 😉
Przepis nie jest bardzo pracochłonny, ale wymaga staranności. Warto dokładnie wylepić formę kruchym spodem i piec jedynie do zrumienienia, nie dłużej – w przeciwnym razie będzie się mocno kruszył podczas krojenia. Uważajcie też na karmel! Jest naprawdę gorący i nie warto go podjadać zanim porządnie nie wystygnie – powtarzam to sobie po każdym poparzeniu, ale łakomstwo niestety nadal wygrywa…

Składniki na blachę ok. 20 cm x 30 cm
- 40 g cukru pudru
- 35 g skrobi ziemniaczanej
- 40 g białego cukru
- 175 g stopionego masła
- 250 g mąki
- szczypta soli
- 200g chałwy
- 80 g tahini
- 200g białego cukru
- 120 ml wody
- 100 g masła w temperaturze pokojowej
- 80 ml śmietany kremówki
- 150 g tahini
- szczypta soli

PRZYGOTOWANIE:
- Zacznij od przygotowania kruchego spodu. W misce wymieszaj oba rodzaj cukru i skrobię. Dodaj stopione masło i zmiksuj do połączenia składników. Dodaj mąkę wraz z solą, utrzyj na gładkie ciasto. Przełóż do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównaj powierzchnię i piecz ok. 20-25 minut do zrumienienia. Po tym czasie wyjmij spód i odstaw do całkowitego wystygnięcia.
- W międzyczasie w drugiej misce połącz 80 g tahini z pokruszoną chałwą. Wyłóż na wystudzony kruchy spód.
- Przygotuj karmel. Rozpuść cukier w wodzie na średnim ogniu; doprowadź do wrzenia i gotuj około 15-20 minut aż syrop stanie się bursztynowy. Zdejmij garnek z ognia, dodaj pokrojone w kostkę masło (uwaga, może pryskać!) i śmietankę, wymieszaj do połączenia składników, po czym dodaj tahini. Tak przygotowany karmel wylej na ciasto z chałwą, a na koniec posyp całość solą.
- Wstaw do lodówki do schłodzenia i tam też przechowuj, dopóki ciasto nie zniknie 🙂
PORADY:
Staraj się nie mieszać cukru w trakcie robienie karmelu – zamiast tego delikatnie potrząsaj garnkiem, by cukier równomiernie się rozpuścił. Zbyt częste mieszanie prowadzi do zbrylenia karmelu, wiem z autopsji 😉
Przepis pochodzi z książki “Słodko” Y.Ottolenghi i H.Goh